Takiego ogniska jeszcze nie było... :)
Dodane przez Tymyk dnia 16 lipiec 2011 - 00:59:06
To był naprawdę długi wieczór :) Długi i zarazem ostatni w tym roku formacyjnym wspólnie spędzony wieczór bełchatowskiego Ruchu Sercańskiej Młodzieży :) A pomysł co do tego wieczora zrodził się w naszych głowach, gdy wracaliśmy do do Bełchatowa z XVIII Sercańskich Dni Młodych. Przecież szkoda byłoby spotkać się dopiero za rok na spotkaniu organizacyjnym przed kolejnym SDM-em ;) Dlatego po krótkich naradach padła oficjalna data spotkania: czwartek 7 lipca 2011 roku o godz. 19:30 w zagajniku za Domem Parafialnym :) To tam właśnie odbyło się nasze RSM-owe i osób uczestniczących w ostatnim SDM-ie ognisko z kiełbaskami ;) Ale ten wieczór dostarczył nam znacznie więcej atrakcji... :)

Początek spotkania był trochę niemrawy :) Dlatego, aby podkręcić ogniskową atmosferę ktoś niespodziewanie zapytał: "Czy mamy jakąś piłkę? Można by zagrać przecież w nogę." ;) Za chwilę piłka toczyła się już na parafialnym boisku, a na bramce w stroju piłkarskim gotowy do obrony stał ks. Adam Gucwa SCJ :) Tymczasem przy samym ognisku ogarnął wszystkich będących przy nim smutek - zabrakło kiełbasek, zaraz zabraknie też chleba i innych potrzebnych rzeczy... :) Marta Koszek spróbowała uratować sytuację szybkimi zakupami w pobliskim Luxie, ale sklep nie miał zbyt wiele do zaoferowania... W takich kryzysowych sytuacjach warto mieć w pobliżu kierowcę wraz z autem :) Padło na mnie, a wraz ze mną także na Edytkę Kurowską i Anię Płomińską - w końcu kobiety lepiej znają się na zakupach ;) Ale nie było nam dane kupić na spokojnie tego, czego nam zabrakło. W trakcie robienia zakupów dostaliśmy telefon, że trzeba będzie pojechać do szpitala z jedną osobą, która prawdopodobnie złamała rękę podczas gry w piłkę. Dzięki Bogu to nie było nic poważnego :) Po naszym powrocie pod Dom Parafialny okazało się, że to nie koniec niejnajlepszych wieści - trzeba było jeszcze niestety posprzątać po ponad 30 osobach, które tego wieczoru przewinęły się na naszym ognisku :) Mimo wszystko nasze RSM-owe i zarazem SDM-owe ognisko należy zaliczyć do udanych, nie zważając choćby na fakt, że niektórym nie udało się zjeść ani jednej kiełbaski ;) Dla niektórych osób ten wieczór był naprawdę długi, ale to już całkiem inna bajka... :) (tekst i zdjęcia - Tomek Siedlecki)

PS. Z racji tego, że było to ostatnie wydarzenie obecnego roku formacyjnego Ruchu Sercańskiej Młodzieży w Bełchatowie, zapraszam Was w nowym tygodniu na podsumowanie całorocznej działalności RSM-u, które już wkrótce ukaże się na naszej stronie internetowej ;)

GALERIA ZDJĘĆ