Strona Główna Co to jest RSM? Zasady RSM Akt ofiarowania Moderator RSM Członkowie RSM Msze Święte on-line Nasza parafia DODATKI Galeria Forum Cz@t Linki Sierpień 19 2018 15:38:53
Nawigacja
Strona Główna
Co to jest RSM?
Zasady RSM
Akt ofiarowania
O. Jan Leon Dehon
Moderator RSM
Członkowie RSM
Msze Święte on-line
Nasza parafia
Msze młodzieżowe
Herbaciarnia
DODATKI
Galeria
Forum
Cz@t
Linki
Kontakt
Szukaj
Ostatnie Artykuły
55) Sercańska pielgr...
2] Zjazd...
1] Kilka słów na poc...
54) Czy warto być sobą?
53) XV Spotkanie Mło...
Na Forum
Najnowsze Tematy
Brak zawartości dla tego panelu
Najciekawsze Tematy
Brak zawartości dla tego panelu
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 69
Najnowszy Użytkownik: DougAnire
Kontakty
RSM-OWE GADU-GADU:
31182326

---------------------------------
Opiekun duchowy RSM:
KS. ADAM GUCWA SCJ
Adres e-mail: agucwa@poczta.onet.pl
Numer Gadu-Gadu:
8184357

---------------------------------
Administrator strony:
TOMEK SIEDLECKI
Adres e-mail: tymyk@poczta.onet.pl
Numer Gadu-Gadu:
8735879

---------------------------------
Zastępca administratora:
MATEUSZ KURPET
Adres e-mail: kurpet777@gmail.com
Numer Gadu-Gadu: 16109678

---------------------------------
Redaktor strony:
MARTA KOSZEK
Adres e-mail: marko933@wp.pl
Numer Gadu-Gadu:
5711616

---------------------------------
Redaktor strony:
KINGA KĘPA
Adres e-mail:
kinia93@buziaczek.pl
Numer Gadu-Gadu:
2628133

Wszystkie Msze Święte za śp. Mieczysława Siedleckiego
MSZE ŚWIĘTE ZA ŚP. MIECZYSŁAWA SIEDLECKIEGO

PARAFIA NMP MATKI KOŚCIOŁA W BEŁCHATOWIE

Od Ruchu Sercańskiej Młodzieży:

1) 3 czerwca 2011 (I piątek miesiąca) - o godz. 21:00
2) 7 czerwca 2011 (wtorek) - o godz. 18:00
3) 15 czerwca 2011 (środa) - o godz. 18:00
4) 31 lipca 2011 (niedziela) - o godz. 20:00
5) 25 września 2011 (niedziela) - o godz. 19:30
6) 6 listopada 2011 (niedziela) - o godz. 19:30

Od Ruchu Sercańskiej Młodzieży i zespołu muzycznego:

1) 18 września 2011 (niedziela) - o godz. 19:30

PARAFIA WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH W BEŁCHATOWIE - GROCHOLICACH

1) 7 kwietnia 2011 (czwartek) - o godz. 16:30
2) 11 kwietnia 2011 (poniedziałek) - o godz. 7:00
3) 20 kwietnia 2011 (Wielka Środa) - o godz. 7:30
4) 13 maja 2011 (piątek) - o godz. 7:30
5) 20 maja 2011 (piątek) - o godz. 7:30
6) 16 lipca 2011 (sobota) - o godz. 17:30
7) 29 października 2011 (sobota) - o godz. 7:00
8) 12 listopada 2011 (sobota) - o godz. 16:30
9) 15 listopada 2011 (wtorek) - o godz. 16:30
10) 25 listopada 2011 (piątek) - o godz. 16:30
11) 7 grudnia 2011 (środa) - o godz. 6:30 (Roraty)
Czy to właśnie oni są nadzieją naszego RSM-u? :)
W dniach 14 – 18 marca 2011 roku wraz z członkami naszego Ruchu Sercańskiej Młodzieży prowadziliśmy akcję promującą wspólnoty młodzieżowe działające przy naszej parafii ze szczególnym uwzględnieniem RSM-u, Młodzieżowej Oazy Rycerskiej i Młodzieżowego Zespołu Muzycznego. Inicjatywa ta była skierowana do ludzi młodych z naszej parafii, którzy przygotowują się do Sakramentu Bierzmowania. Miała ona za zadanie ukazać tej młodzieży możliwość powierzenia swojej młodości i wszystkiego, co robią Bogu. Za zadanie postawiliśmy sobie ukazanie wszystkich pozytywnych stron przynależności do naszej grupy. Uświadamialiśmy ich, że wspólnota to nie jest, jak to się czasem zdaje, grupa osób, które cały czas „leżą plackiem w kościele i klepią zdrowaśki”, ale również bawią się razem, wychodzą na pizzę, wyjeżdżają na wspólne wakacje, itp. Każda osoba dostała od nas folderek promujący nasze wspólnoty młodzieżowe. Swój czas dla tej akcji poświęcili: Mateusz Kurpet, Krzysiek Golba, Iwona Grotek, Marzenka Jakubowska, Mariola Jakubowska, Tomek Siedlecki, Agnieszka Osiak, Ania Witek i Kinga Kępa. Na rezultaty naszej inicjatywy już czekamy! ;) (tekst i zdjęcia - Kinga Kępa)


Imieniny ks. Zbigniewa Bojara SCJ i ks. Józefa Lacha SCJ
W czwartek 17 marca 2011 roku obchodziliśmy imieniny Zbigniewa. W naszej parafii NMP Matki Kościoła w Bełchatowie tego dnia swoje imieniny przeżywał ks. Zbigniew Bojar SCJ, który na Mszy Świętej o godz. 18:00 polecał Bogu wszystkie swoje intencje. Na Eucharystii wiele grup parafialnych życzyło solenizantowi wszystkiego dobrego. W imieniu bełchatowskiego Ruchu Sercańskiej Młodzieży życzenia złożyły Julita Guc i Kinga Kępa.

Natomiast w sobotę 19 marca br. swoje imieniny świętował kolejny kapłan z naszej parafii - ks. Józef Lach SCJ, który dziękczynną Mszę Świętą imieninową odprawił o godz. 18:00 w naszym kościele. Tak, jak 2 dni wcześniej, tak i wtedy w Eucharystii wzięło udział wiele wspólnot parafialnych. Tym razem reprezentantami naszego RSM-u byli Ania Witek i Tomek Siedlecki. Wraz z nimi modlili się także parafianie, którzy licznie przybyli na tę Eucharystię :) W modlitwie naszych księży powierzy Ruch Sercańskiej Młodzieży! ;) (tekst - Kinga Kępa)

Ks. Józef Lach SCJ i ks. Zbigniew Bojar SCJ
ZROZUMIEĆ MIŁOŚĆ - 5) Miłość nie unosi się pychą
Ania Witek

Autorka tekstu: ANIA WITEK

HYMN O MIŁOŚCI - PRZYMIOT NR 5
Miłość nie unosi się pychą

Pycha nie bez powodu zajęła pierwsze miejsce wśród grzechów głównych. Wiele grzechów , wad jest ze sobą powiązanych, ale i tak pycha jest uważana za ich główną przyczynę. Pycha w jakimś wymiarze dopada nas wszystkich, bez wyjątku. Niełatwo ją zdemaskować, bo ma baaardzo wiele różnych form, a najczęściej wiąże się z postawieniem siebie na pierwszym miejscu.

Najstarsza jej forma to pokusa "bycia jak Bóg", znana już z Księgi Rodzaju. Chęć ustalenia, gdzie leży granica grzechu według własnego "widzimisię". Albo pozornie łagodniejsza opcja: zaplanowanie sobie życia w poczuciu zupełnej samowystarczalności. Oczekuje się wtedy tylko pobłogosławienia własnych planów i ambicji, a nie odkrycia Bożych pomysłów na życie. A przecież kwintesencją pokory Maryi było: "Niech mi się stanie według słowa Twego."

Trochę inną wersją pychy jest potrzeba górowania nad innymi, wieczne udowadnianie innym, że są głupsi, słabsi, mniejsi, a ja to zupełnie co innego.

Pycha każe nam się wciąż porównywać z innymi, co jest zupełnie bezużyteczne, wręcz szkodliwe. Bo przecież, gdy z tego porównywania okaże się, że jesteśmy gorsi, zaprowadzi nas to do kompleksów, zazdrości i zawiści, które są czymś niszczącym od środka. A nawet jak wyda nam się, że jesteśmy od kogoś lepsi , zaraz pojawią się lekceważenie innych, zarozumiałość i pogarda. Tymczasem nie da się być lepszym od kogoś, bo wartość jednego człowieka nie jest przeliczalna na wartość drugiej osoby.

Kolejną mutacją pychy jest perfekcjonizm. W tym przypadku nie chodzi o zewnętrzny sukces czy podziw innych, ale raczej o udowodnienie sobie samemu, że jestem dobry, że to, co robię, jest bez zarzutu. Jednak w świecie, w którym liczy się tylko moje "ja" i moja doskonałość, nie ma miejsca dla innych.

Jedynym lekarstwem na pychę jest pokora, czyli widzenie siebie w prawdzie. Ale naprawdę nie chodzi o to, żeby powtarzać: "jestem do niczego". Pokora nie ma wynikać z niskiej samooceny. Raczej wiąże się ze świadomością słabości natury ludzkiej i właśnie ze zdrowym poczuciem własnej wartości, ze świadomością bycia dzieckiem Boga, z przekonaniem, że nic nam się nie należy, a wszystko, co dostaliśmy (również wolność), jest Bożym darem.

Z pokory wynika szacunek dla siebie i wobec cudzego zdania, akceptacja odmienności bez wywyższania się. Miłość albo jest pokorna, albo jej nie ma. - Ania Witek

KOLEJNE ROZWAŻANIE WIELKOPOSTNE NA TEMAT SZÓSTEGO PRZYMIOTU MIŁOŚCI UKAŻE SIĘ W NIEDZIELĘ 27 MARCA 2011.

Miłość nie unosi się pychą
W krzyżu nasza nadzieja
Małymi krokami zbliżamy się powoli do półmetka tegorocznego Wielkiego Postu. Za nami druga w tym czasie pokuty Droga Krzyżowa dla młodzieży (piątek 18 marca 2011 roku), której tym razem przewodniczył ks. Janusz Burkat SCJ. W swoich rozważaniach przedstawił on skutki braku miłości, czy to do Boga, czy też do drugiego człowieka. Taki człowiek pozbawiony tego najważniejszego w życiu uczucia jest skłonny do wszystkiego - często upada, opuszcza z dnia na dzień swoich bliskich, ucieka przed prawdą i popełnia wiele innych dziwnych rzeczy, które tylko potęgują ciężar Chrystusowego krzyża. W jeszcze lepszym przeżyciu tego nabożeństwa pomogły nam symboliczne ilustracje na płótnach, natomiast w pomyślne przeprowadzenie nabożeństwa zaangażowali się kandydaci do bierzmowania.

Tuż po zakończonej Drodze Krzyżowej w naszym kościele w ramach spotkania formacyjnego bełchatowskiego Ruchu Sercańskiej Młodzieży odbyła się Adoracja Krzyża, którą przygotował Bartek Pieles. Przewodniczył jej moderator naszej wspólnoty - ks. Adam Gucwa SCJ. Myślą przewodnią tej adoracji był temat blisko spokrewniony z tematem Drogi Krzyżowej, czyli pycha - pierwszy grzech główny, który uniemożliwia nam kochać innych ludzi w pełni, za to w centrum zainteresowania stawia nas samych. Natomiast tak bardzo potrzebnej w dzisiejszych czasach pokory uczy nas sam Jezus, który z miłości, poświęcenia dla każdego człowieka i troski o ludzkie zbawienie umarł na krzyżu. Ten właśnie krzyż uwielbiliśmy na naszym nabożeństwie, dziękując Bogu za to, że tak bardzo nas ukochał oraz prosząc Go o potrzebne łaski i potrzebną pokorę dla nas samych i dla naszych bliskich. Naszą adorację zakończyło błogosławieństwo krzyżem. (tekst i zdjęcia - Tomek Siedlecki)


Zmęczony, ale zadowolony... ;)
Co? Gdzie? Kiedy?

W dniach 31 stycznia - 5 lutego oraz 14 - 19 lutego 2011 roku uczestniczyłem w moim dziesiątym i jedenastym animatorskim turnusie rycerskich rekolekcji w Niepokalanowie - Lasku dla dzieci i młodzieży, m.in. z województw: świętokrzyskiego, wielkopolskiego i mazowieckiego :) Mimo, że byłem po swojej pierwszej w życiu sesji na studiach, to chyba jednak za mało się nią zmęczyłem, że chciało mi się jeszcze jechać do Lasku i to na dwa turnusy ;) Tam oczywiście wszyscy nasi podopieczni postarali się o to, abyśmy się nie nudzili i pochłonęli nasze ostatnie resztki sił ;) Ale patrząc na to z perspektywy czasu, nie mam żadnych wątpliwości, że opłacało się tam ponownie pojechać :))

Z kim współpracowałem?

Przede wszystkim z kadrą animatorską :) Jak na pierwszym turnusie było nas łącznie czworo, to na drugim turnusie animatorów i pomocników było po uszy ;) Na obydwóch turnusów miałem po jednym pomocniku - najpierw Kamila, a potem Kacpra, którzy przygotowują się do bycia w przyszłości animatorami ;) No i wreszcie Ci, dla których w Niepokalanowie się pojawiłem - wspaniali uczestnicy :P W ciągu tych 2 tygodni przyszło mi pracować z 18 chłopcami (na pierwszych rekolekcjach miałem 11-osobową grupę, zaś na drugich, liczącą 6 młodych osób) w wieku 7 - 16 lat, co z pewnością nie było dla mnie ułatwieniem, bo inne zapotrzebowania duchowe ma 7-latek, a inne 16-latek :)

Co robiliśmy podczas prac w grupach?

Wśród tak młodszych, jak i starszych chłopaków tematami nr 1 były niezmiennie miłość i dojrzewanie :) Dlatego korzystając z mojego animatorskiego doświadczenia, postanowiłem jeszcze przed tymi turnusami przygotować się i zrobiłem kilka planów do dyskusji o miłosnych zagadnieniach wraz z ciekawymi filmikami (to one wzbudzały największą ciekawość :P). Gdy praca z Pismem Świętym nie szła po myśli, resztę spotkania zajmowały pogadanki, które tak, jak się spodziewałem, były przydatne na każde zawołanie, bądź pytanie od uczestników ;) Pomijam fakt tego, żeby tradycji stało się zadość, to na każdym z turnusów miałem przynajmniej jeden wątek miłosny w mojej grupie (czyt. zakochanie się w jakiejś uczestniczce) ;) Tak więc trzeba było funkcjonować w trybie 24 godziny/6 dni w tygodniu :))

Czy te turnusy były wyjątkowe dla mnie?

O, na pewno tak! :) Każdy turnus jest na swój sposób wyjątkowy. Tegoroczne rekolekcje zimowe były inne od poprzednich przynajmniej pod kilkoma względami, np.
1) Były to 2 pierwsze turnusy, w których byłem jedynym animatorem z Bełchatowa. Zawsze był chociaż poza mną Kamil Tusiński, Malwina Makara, bądź Bartek Pieles, ale przy takim nawale pracy nie dało się jakoś tego odczuć, że byłem w Lasku "rodzynkiem" ;)
2) Moje własne materiały przygotowane przed rekolekcjami chyba najbardziej przydały się... moim pomocnikom grupowym ;)
3) Starość, nie radość, turnus za turnusem, a ja sam nie wiem, kiedy stałem się jednym z najstarszych (?!) animatorów w Niepokalanowie ;) Mam nadzieję, że jeszcze trochę pobędę tym opiekunem grup, zanim trafię na animatorską emeryturę :P
4) Piątkowe wypady wieczorem do Niepokalanowa - super pomysł ;)
5) Pierwszy raz po zimowych rekolekcjach w Lasku nie dopadła mnie grupa ;)
6) Coś, co mi osobiście podobało się najbardziej to z pewnością Adoracje Najświętszego Sakramentu. Były naprawdę wielkim przeżyciem duchowym ;)

Co bym powiedział na zakończenie?

Oczywiście do domu powróciłem zmęczony, ale zadowolony... ;) Jednak już nie mogę się doczekać wakacji, gdy znów tam pojadę ;) To świetna sprawa, że masz takie miejsce na Ziemii, gdzie możesz naładować swoje akumulatory :)) Z pewnością Niepokalanów - Lasek w dalszym ciągu jest dla mnie takim miejscem :) Nie mam żadnych wątpliwości, że wakacyjne turnusy będą naprawdę niezwykle ciekawe ;) Tak więc, jeśli jesteś uczniem, bądź uczennicą szkoły podstawowej lub gimnazjum, to już teraz czuj się przeze mnie zaproszony na którykolwiek z wakacyjnych turnusów :) Będziemy czekać na Ciebie! ;) (tekst - Tomek Siedlecki, zdjęcia - animatorzy MI)


ZROZUMIEĆ MIŁOŚĆ - 4) Miłość nie szuka poklasku
Ania Płomińska

Autorka tekstu: ANIA PŁOMIŃSKA

HYMN O MIŁOŚCI - PRZYMIOT NR 4
Miłość nie szuka poklasku

W dzisiejszych czasach trudno nam uniknąć sytuacji, w których media podają sensacje z życia gwiazd. Często słyszy się, że jakieś „celebrities” rozwodzi się, bądź też znalazła sobie n-tego partnera życiowego. Jednakże, czy to jest miłość? Raczej związki, które opierają się na pieniądzach i chęci zadebiutowania w świecie sław. Ale przecież nie o to chodzi. Św. Paweł w Liście do Koryntian zwraca szczególną uwagę na przymioty miłości. Jednym z nich jest, iż miłość nie szuka poklasku. Dlaczego więc pragniemy, aby nasza miłość do bliźnich była podziwiana, aby wzbudzała ona zazdrość u drugiego człowieka? Tylko miłość oparta na przyjaźni, wzajemnym zrozumieniu i pomocy jest prawdziwa. A zarazem taka miłość nie potrzebuje rozgłosu.

Moją szczególną uwagę i zarówno podziw wzbudza małżeństwo z Aleksandrowa Łódzkiego, które w ostatnich miesiącach obchodziło 80. rocznicę ślubu. Jak udało im się przeżyć razem tyle lat? Zdaniem Stefanii Stasiak nie ma jednej recepty.
- Sama nie wiem, jak to się udało - mówiła, wzdychając pani Stefania - Pewnie dlatego, że bardzo się kochamy - dodała, czule spoglądając na męża. Całe życie spędzili w zaciszu swojego domu, bez rozgłosu. Dopiero po tylu latach zostali ujawnieni światu w kolejną rocznicę swojego ślubu. Jednak w chwili obecnej świat pamięta, że takie małżeństwo istnieje, ale na jego temat nie pisze się w prasie codziennej.

Starajmy się, aby nasza miłość była prawdziwa i płynęła z głębi serca, a nie na pokaz, czego Wam i sobie życzę. Pozdrawiam. – Ania Płomińska

KOLEJNE ROZWAŻANIE WIELKOPOSTNE NA TEMAT PIĄTEGO PRZYMIOTU MIŁOŚCI UKAŻE SIĘ W CZWARTEK 24 MARCA 2011.

Miłość nie szuka poklasku
Nietypowe spotkanie RSM-u ;)
"Uwielbieniową" notkę trzeba zacząć od tego, skąd zrodził się pomysł. Klimat Uwielbienia ja poznałem 2 lata temu, a Mateusz Kurpet (współorganizator) rok temu na rekolekcjach SARUEL. Od dawna planowaliśmy zrobić Uwielbienie. Problemem była frekwencja ludzi w naszej wspólnocie oraz brak kogoś, kto mógł to poprowadzić. Wreszcie nadarzyła się okazja, gdy studenci po zimowej sesji zjechali do domu i mogliśmy liczyć na ok. 10 osób na piątkowym spotkaniu. Trzymając się faktów, byłem niechętny do zorganizowania Uwielbienia. Na to składało się kilka czynników: 1) były 3 dni do pamiętnego piątku, 2) miałem lenia (tak po ludzku), 3) nie czułem się na siłach, aby to poprowadzić. Dobrze, że Mateusz nie ma słomianego zapału i jak się zaparł, to nie popuścił i padła decyzja ze sztabu generalnego: „Akcję "Uwielbienie" uważam za otwartą”. Do naszego koła organizatorów wciągnęliśmy jeszcze Anię Organiściak (WIELKIE DZIĘKI ZA POMOC) i tak zaczęły się 3 dni totalnej masy roboty. I nastał błogosławiony czas 18 lutego 2011 roku, kiedy to po raz pierwszy (?) w historii bełchatowskiej młodzieży sercańskiej odbyło się Uwielbienie. Nutkę strachu przed czymś nowym dało się wyczuć u uczestników, a u nas poziom zdenerwowania, tremy i czegokolwiek, co kojarzy się z „pierwszym razem” sięgał zenitu. A jeszcze ważna rzecz organizacyjna - Uwielbienie odbyło się w bocznej nawie naszego kościoła (przed ołtarzem Świętej Rodziny - to była pomoc ^^), gdyż chcieliśmy dać trochę intymności uczestnikom. Na samym początku wspólnie z Matuszem wyjaśniliśmy, na czym to polega i jak to się je + Mateusz powiedział o skutkach niepożądanych, które może wprowadzać kudłaty/szatan/diabeł. To wszystko trwało ok. 30 minut. Następnie poprosiliśmy ks. Adama Gucwę SCJ o wystawienie nam Jezusa i mogliśmy zaczynać. Na początku Ania przeczytała fragment Biblii (Nowy Testament) odnośnie darów Ducha Świętego. O samej modlitwie nie chciałbym pisać, bo to prywatna sprawa każdej istoty, która brała udział w Uwielbieniu. Można tylko wspomnieć, że zaczęliśmy od przywołania Ducha Świętego, potem była modlitwa, w której składaliśmy prośby, następnie dziękczynienie i meritum piątkowego dnia, czyli samo Uwielbienie. Później ksiądz pobłogosławił każdego Najświętszym Sakramentem i odśpiewaliśmy Apel Jasnogórski. AMEN! ;) Koniec imprezy.

Reasumując, Uwielbienie rzeczywiście się odbyło. Sadząc po minach ludzi i recenzjach, które potem zebraliśmy, można stwierdzić, że udało się. Pozostaje mały niedosyt, ponieważ prowadzący (czyli Mateusz i ja) robiliśmy to pierwszy raz i wyszło troszkę "kwadratowo". Aczkolwiek, jak chcemy wielbić Pana i wydobywa się to prosto z potrzeby serca, to i z "kwadratowego" Uwielbienia Pan się ucieszył ;)

PS. Dziękuje Tygrysowi za nakreślenie mi jak, co, gdzie i kiedy robi się na Uwielbieniu, a także Zespołowi za oprawę muzyczną. Wielkie dzięki.(tekst - Krzysiek Golba)

Uwielbienie
ZROZUMIEĆ MIŁOŚĆ - 3) Miłość nie zazdrości
Julita Guc

Autorka tekstu: JULITA GUC

HYMN O MIŁOŚCI - PRZYMIOT NR 3
Miłość nie zazdrości

Zazdrość jest smutkiem doznanym z powodu dobra drugiego człowieka. Rodzi się z niej wiele złych emocji, między innymi: nienawiść, obmowa czy radość z nieszczęścia bliźniego.

A miłość nie zazdrości. To znaczy, że nie powinniśmy się smucić, gdy druga osoba jest szczęśliwa, ale cieszyć się tym szczęściem razem z nią. Wspierać ją w ważnych dla niej momentach i nie podcinać skrzydeł tej osobie w zdobywaniu nowych kwalifikacji czy w realizowaniu marzeń. Zazdrość jest uczuciem niszczącym miłość. Działa również destrukcyjnie na osobę zazdrosną, dlatego też nie może być ona w pełni szczęśliwa.

Bóg pragnie, abyśmy się wzajemnie miłowali oraz by nasza miłość do drugiej osoby była szczera i zdrowa. - Julita Guc

KOLEJNE ROZWAŻANIE WIELKOPOSTNE NA TEMAT CZWARTEGO PRZYMIOTU MIŁOŚCI UKAŻE SIĘ W PONIEDZIAŁEK 21 MARCA 2011.

Miłość nie zazdrości
Wielkopostne zmagania młodych z sensem miłości
Końcówka lutego - pierwsze pomysły oraz ustalanie tematu; ostatnie dni przed inaugurającą - poszukiwania reflektora, szykowanie krzyża; 2 dni przed rozpoczęciem - tworzenie rozważań; piątek 11 marca 2011 roku, południe - dopinanie wszystkich organizacyjnych rzeczy na ostatni guzik; wieczór - przydzielanie rozważań i rozkładanie sprzętu muzycznego; godz. 19:30 - jesteśmy w pełni gotowi, startujemy :)

Powyższy opis krótko przedstawia ostatnie dni przed inauguracją tegorocznych Dróg Krzyżowych dla młodzieży, jakie w Wielkim Poście są odprawiane w naszym kościele w każdy piątek o godz. 19:30. To chyba jedna z najważniejszych naszych inicjatyw - ta, która wymaga pewnego rodzaju poświęcenia od członków naszej wspólnoty i zarazem ta, która jest najbardziej refleksyjna i uczuciowa. W dzisiejszych czasach ciężko jest znaleźć tematykę interesującą większe grono ludzi młodych, dlatego wybraliśmy ogólny temat, który dotyka niemal każdego młodego człowieka - miłość. Jak już dobrze wiemy, miłość niejedno ma imię, stąd na naszych nabożeństwach Dróg Krzyżowych nie zabraknie rozważań o różnych znaczeniach tego tak powszechnego, jak i zarazem chyba najbardziej skomplikowanego uczucia, jakim jest właśnie miłość :) W pierwszy piątek nowego Wielkiego Postu na młodzieżowej Drodze Krzyżowej towarzyszyła nam miłość do rodziny - rodziców i rodzeństwa. Autorem rozważań był Tomek Siedlecki, a pierwszemu tegorocznemu nabożeństwu dla ludzi młodych przewodniczył ks. Adam Gucwa SCJ.

- Ostatnio bardzo bliskim zagadnieniem po stracie mojego taty jest dla mnie rodzina, w której najbardziej przeżyliśmy śmierć bliskiej nam osoby. Ta sytuacja pokazała nam, że rodzina zawsze musi trzymać się razem bez względu na to, czy dzieje się w niej dobrze czy też nie najlepiej. Stąd pojawił się w mojej głowie odważny pomysł, aby napisać rozważania do młodzieżowej Drogi Krzyżowej w oparciu o moją rodzinę. Nie ukrywam, że bardzo się wahałem, czy aby na pewno jest to rozsądne zachowanie, jednak kilka życzliwych mi osób utwierdziło mnie w tym przekonaniu i mimo, że samo tworzenie tekstu było dla mnie trudnym zadaniem, to wiedziałem, że są ludzie, którzy mnie dopingują. Jaki był w ogóle cel tych rozważań? Myślę, że chciałem pokazać wszystkim młodym ludziom, którzy uczestniczyli w tym nabożeństwie, że warto kochać swoich rodziców i rodzeństwo, bo kiedyś na pewno ich stracimy, a potem możemy sobie tylko wyrzucać, że czegoś nie zdążyliśmy im powiedzieć czy coś zrobić dla nich za życia. Wiem, że użyłem kilka bardziej ostrych i równie intymnych, bardzo osobistych sugestii, ale czasami młodymi ludźmi trzeba czymś wstrząsnać, aby coś do nich dotarło i żeby w nich to zostało. Na pewno nie chciałem grać na ludzkich emocjach, ale z drugiej strony wiem, że są one niejednokrotnie potrzebne, aby coś zmienić w swoim życiu, a przecież Drogi Krzyżowe mają nas zachęcać do tych przemian swoich charakterów - uważa Tomek.

Bardzo serdecznie pragniemy zachęcić młodzież bełchatowską do udziału w tych nabożeństwach Drogi Krzyżowej, które nasz Ruch Sercańskiej Młodzieży w Bełchatowie przygotowuje szczególnie z myślą o nich. Pamiętajcie, że czekamy na Was w każdy piątek Wielkiego Postu o godz. 19:30 w kościele NMP Matki Kościoła na os. Dolnośląskim ;) (tekst - Tomek Siedlecki, zdjęcia - Marta Koszek)



ŚDM w Madrycie i SMS w Salamance - krok pierwszy :)
W dniach 5 - 6 marca 2011 roku w Koszycach Małych odbyło się pierwsze oficjalne spotkanie polskiej delegacji Ruchu Sercańskiej Młodzieży udającej się na Światowe Dni Młodzieży w Madrycie oraz Spotkanie Młodzieży Sercańskiej w Salamance, które odbędą się w sierpniu tego roku. W spotkaniu poprowadzonym przez moderatora krajowego RSM-u - ks. Jarka Grzegorczyka SCJ wzięło także udział kilku delegatów z Bełchatowa - Iwona Grotek, Kasia Ryszczyk i Natalia Wieczorek na czele z ks. Januszem Burkatem SCJ.

Opierając się relacji napisanej przez Halinkę z Lublinka (czyt. Natalię Kulig), w Koszycach omówiono kilka bardzo istotnych kwestii, m.in. ustalono dokładną datą wyjazdu i powrotu, środek transportu i co najważniejsze – przebieg całego spotkania w Hiszpanii. Spotkanie w Salamance odbędzie się pod hasłem: ”la raiz de todo en el corazón” (w wolnym tłumaczeniu: „korzeń wszystkiego jest w sercu”). Polska młodzież stanowi jedną z 16 grup międzynarodowych, które będą goszczone w Salamance. Na miejscu nasza młodzież sercańska pozna rówieśników z całej Europy, którzy podobnie, jak ona związani są z duchowością Ojca Dehona oraz z Sercanami.

Przypomnijmy, że w skład polskiej delegacji RSM-u wchodzi 6 osób z Bełchatowa: Marta Koszek, Mateusz Kurpet, Iwona Grotek i Kasia Ryszczyk. Niedawno do tego grona dołączyła Natalia Wieczorek. W związku z ostatnimi wydarzeniami w dalszym ciągu pod znakiem zapytania stoi udział Tomka Siedleckiego, który był zaangażowany w wybór naszej delegacji. Jednym z organizatorów wyjazdu jest wikariusz naszej bełchatowskiej parafii - ks. Janusz Burkat SCJ. (tekst - Tomek Siedlecki, zdjęcia - www.sdm.info.pl)


Strona 5 z 26 << < 2 3 4 5 6 7 8 > >>
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Nowy dzień

Facebook
Radio Niepokalanów
Radio Niepokalanów

Statystyki
stat4u
Powered by PHP-Fusion © 2003-2006 Brasil-Fusion Theme by: IceWasp 705,694 Unikalnych wizyt

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie | okazjanazakupy.pl